Senator Kogut będzie w senacie, w wymiarze ogólnopolskim bronił praw rodziny. Znam jego wieloletnią pracę w tym zakresie.


prof.dr hab.inż. Janusz Kawecki

Stanisław Kogut przykładał swą rękę do działań na rzecz wartości, takich jak Bóg, Kościół Polski, Naród. Jest orędownikiem obrony życia i godności człowieka.
dr inż. Antoni Zięba

Stanisław Kogut faktycznie działa według swojego hasła wyborczego: "inni mówią, a ja robię". Przekonałem się o tym, przez wszystkie lata pracy u jego boku.

Józef Wilk - szef związków kolejarskiej "Solidarności".

Senator Stanisław Kogut dał mi się poznać jako tytan pracy na rzecz ludzi potrzebujących pomocy. Wynik wyborczy Stanisława Koguta jest adekwatny do wyników działań, jakie przez lata wypracowuje. Dla Stanisława Koguta liczy się przede wszystkim dobro bliźniego.
Leszek Langer - rzecznik biura prasowego Stanisława Koguta.

Praca w Senacie RP

powrót do strony głównej







Spotkanie z drogowcami w Zakopanem





Do ciekawych wniosków doszli biorący udział w dyskusji specjaliści od infrastruktury, którzy na zaproszenie Senatora RP Stanisława Koguta przybyli 24 lutego do zakopiańskiego starostwa. Obecni byli m.in. Członek Zarządu Województwa Małopolskiego Jan Bereza, Grzegorz Stech - Dyrektor Zarządu Dróg Wojewódzkich w Krakowie, Zbigniew Rapciak - Dyrektor krakowskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, Józef Jeżewicz - Członek Zarządu PKP PLK S.A., przedstawiciele urzędów miast i gmin z całego Podhala, a także zaproszeni goście, zainteresowani stanem dróg na południu Polski. Gospodarzem spotkania był Starosta Zakopiański Andrzej Gąsienica Makowski. Podczas spotkania dużo czasu poświęcono projektowi budowy linii kolejowej Podłęże - Piekiełko, od której jedno z dwóch odnóży miałoby prowadzić do Zakopanego. Senator Stanisław Kogut przekonywał zebranych, że dzięki tej linii z Zakopanego do Warszawy można by jechać pociągiem trzy i pół godziny, a do Krakowa niespełna pięćdziesiąt minut. Dyrektor Józef Jeżewicz z PKP PLK S.A. przedstawił możliwość wykonania planu studiów budowy linii na niedługi czas po roku 2007. Podłączenie Zakopanego do tej linii mogłoby nastąpić w okolicach lat 2013 - 2015. Podczas dyskusji o tej linii kolejowej samorządowcy podhalańscy przekonywali Senatora Stanisława Koguta, że trzeba zrobić wszystko, aby Zakopane mogło być połączone z linią Podłęże - Piekiełko znacznie wcześniej.

Szczególnie mocno zaznaczył się głos wójta gminy Szaflary, który wręcz się domagał ustnych deklaracji od dyrektora Jeżewicza, że prace nad budową nowej linii będą przebiegać szybko i sprawnie. Podczas spotkania samorządowcy prosili także przedstawicieli kolei, aby uczyniono coś w sprawie remontów przystanków i zabezpieczeń tras kolejowych. Przekonywali, że do Zakopanego przyjeżdżają coraz bardziej wybredni turyści, wyczuleni na brzydotę starych i nie remontowanych obiektów kolejowych. W trakcie dyskusji pojawił się wątek poprowadzenia jednej trasy kolejowej z polskiego Podhala na Słowację. Mówiono o możliwości stworzenia wspólnej, jednej trasy turystyczno - krajoznawczej wokół całego pasma Tatr, przez Polskę i Słowację. Burmistrz Zakopanego Piotr Bąk przypomniał, że plany utworzenia takiej trasy sięgają roku 1905, kiedy to zamierzano uruchomić kolejkę z Polski na Słowację w rejonie Tatr. Burmistrz przekonywał, że w ramach planowanego utworzenia jednego obszaru turystycznego i gospodarczego ze Słowakami, jest możliwe uruchomienie na początek kolejki z Zakopanego do Popradu. Podobne studium budowy kolejki tworzone jest na planowaną jeszcze dłuższą trasę - aż do Liptovskiego Mikulasa.

Zupełnie innym problemem omawianym podczas potkania była modernizacja dróg wiodących na Podhale. Wszyscy zebrani zgodnie przytakiwali, że rozbudowa "zakopianki" jest niezbędna. Powstał nawet chwilowy spór między samorządowcami i specjalistami od dróg ile samochodów w chwilach największego natężenia przejeżdża przez trasę zakopiańską. Niektórzy samorządowcy twierdzili, że nawet 35 tysięcy aut na dobę, co skrupulatni dyrektorzy dróg krajowych zdementowali, szybko wyliczając, że przy takiej liczbie aut, na jedną minutę musiałoby przejeżdżać przez jeden punkt na "zakopiance" około 60 pojazdów. Ostatecznie wspólnie ustalono, że w szczytowe dni, na dobę "zakopiankę" przemierza około 15 tysięcy samochodów. Jest to jednak i tak za dużo, jak na obecny stan dróg. Wójt Szaflar zżymał się, mówiąc, że: "wyjątkowo wściekły ruch na zakopiance jest w okolicach długiego weekendu majowego". Przybyli na spotkanie specjaliści od dróg przedstawili plany modernizacji dróg na Podhalu. Samorządowcy zadawali pytania, czy wszystko zostało skrupulatnie przemyślane. Jeśli znajdą się na inwestycje drogowe fundusze pomocowe i z drugiego ZPORR - u, to bardzo dobrze. Jednak czy drogowcy wzięli pod uwagę potrzebę poniesienia wydatków związanych z przygotowaniem terenu do prac. Samorządowcy pytali, czy są zarezerwowane środki na wykup gruntów pod budowę nowych dróg ? Starosta Zakopiański zauważył, że jeśli budowa nowej linii kolejowej potrwa około 10 lat, to modernizacja "zakpianki" jest nieodzowna.

Wójtowie byli pełni obaw, czy przy wykupie gruntów nie zostaną zaniżone ceny za metr kwadratowy terenu. Wiązałoby się to ze sprzeciwem właścicieli gruntów, a tym samym hamowało by rozpoczęcie właściwych prac. Dyrektor Zbigniew Rapciak zapewniał, że planowane są środki na wykup gruntów po cenach komercyjnych, więc nie powinno być w tym temacie żadnych utrudnień. Na koniec spotkania Senator Stanisław Kogut zaproponował utworzenie zespołu roboczego, który będzie zabiegał o szybkie rozpoczęcie rozbudowy infrastruktury na Podhalu. Senator Kogut zapowiedział też zwołanie dużej konferencji w Zakopanem w maju 2006, na którą oprócz drogowców i samorządowców zaprosi Ministra Transportu i Budownictwa Jerzego Polaczka.


Leszek Langer



Wszelkie prawa zastrzeżone. Administracja langerpress