Minął rok pracy w Senacie RP
Szanowni Państwo.
Mija rok od dnia, w którym zaufaliście mojej kandydaturze na senatora RP i powierzyliście mi mandat parlamentarzysty. Mandat ten, który jest ogromnym kredytem zaufania staram się wypełniać pamiętając o wszystkich obietnicach wyborczych, które niegdyś złożyłem. W trakcie kampanii przed wyborami do parlamentu mówiłem, że: "inni mówią, a ja robię", dlatego nie chciałem angażować się w słowne przepychanki i złośliwości, które często są eksponowane w tym gorącym czasie. Uważałem wówczas i dziś tak myślę, że trzeba skupić się przede wszystkim na pracy, a słowa oceny pozostawić innym. Jako związkowiec solidarnościowy, działacz społeczny nawykłem do ciężkiej pracy i znam oczekiwania społeczne, kierowane do osób publicznych. Dlatego przez ostatni rok starałem się przybliżyć sprawy Małopolski elitom rządzącym w Warszawie. Zabiegałem i będę zabiegał o to, aby poszczególni ministrowie rządu RP przyjeżdżali do Małopolski i zapoznawali się z problemami tego regionu. Dzięki tym wizytom udało się wiele spraw załatwić.
Z mojej inicjatywy w Małopolsce gościł minister transportu - Jerzy Polaczek, który po tej wizycie zaangażował się w pracę nad projektem podjęcia budowy linii kolejowej Podłęże - Piekiełko. Cały czas walczę o rozpoczęcie realizacji tej inwestycji. Na moje zaproszenie wielokrotnie w Małopolsce gościli minister rozwoju regionalnego Grażyna Gęsicka i wiceministrowie tego resortu: Władysław Ortyl, oraz Tomasz Nowakowski. Dzięki tym wizytom wielu samorządowców rozpoczęło walkę o środki potrzebne na realizację niezbędnych, lokalnych inwestycji. Przedstawiciele rządu zaangażowali się w kilka spraw osobiście. W Małopolsce mieliśmy okazję spotkać się z ministrem gospodarki Piotrem Grzegorzem Woźniakiem. Minister m.in. zapoznał się z problemami rafinerii gorlickiej Glimar i podjął starania o ratowanie tego zakładu. Także lokalni biznesmeni skorzystali z tamtych spotkań. Zaprosiłem ministra środowiska Jana Szyszko, który w kilku miejscach Małopolski obiecał pomóc w zdobywaniu środków pieniężnych na realizację inwestycji takich jak: zbiorniki wodne, oczyszczalnie, urządzenia wspierające ekologię. Minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel, który w tym roku przyjął moje zaproszenie zaangażował się w pracę nad rejestracją małopolskich wyrobów regionalnych, m.in. łąckiej śliwowicy. Z mojego zaproszenia skorzystał również minister sportu Tomasz Lipiec, goszczący w Małopolsce w tegoroczne wakacje. Podjął temat pomocy w zdobywaniu potrzebnych środków na ratowanie małopolskich klubów sportowych. Zaprosiłem też ministra skarbu i wiceministrów tego resortu, którzy zastanawiali się nad poprawą sytuacji w małopolskich uzdrowiskach. Dziś małopolskie uzdrowiska mają niepowtarzalną szansę na podpisanie kontraktu marzeń - eksportowania wód mineralnych i źródlanych do krajów arabskich.
Z mojej inicjatywy w małopolskich uzdrowiskach gościli przedstawiciele rządu państwa Kuwejt, jednego z największych importerów wody pitnej. Przedstawiciele władz Kuwejtu, którzy byli moimi gośćmi podjęli też rozmowy z polskimi firmami farmaceutycznymi i rafineriami. Owocem tamtych rozmów jest pierwszy w historii Polski tankowiec z kuwejcką ropą naftową, który kilka dni temu przybył do portu w Gdańsku. Zostało także przywrócone połączenie lotnicze Warszawa - Kuwejt, umożliwiające podjęcie ruchu turystycznego między obydwoma krajami. Kuwejtczycy są bardzo zainteresowani spędzaniem urlopów w małopolskich uzdrowiskach. Jest wiele różnych tematów w które się zaangażowałem: przywrócenie kilku regionalnych połączeń kolejowych w Małopolsce, budowa pociągu papieskiego, zdobywanie środków na remonty szkół, podjąłem walkę o ratowanie małych szkół zagrożonych widmem likwidacji, występowałem o dotacje dla ochotniczych straży pożarnych w Małopolsce, założyłem zespół wspierający walkę z uzależnieniami i narkomanią, uruchomiłem w Małopolsce program "Partner", dzięki któremu dzieci korzystają z bezpłatnej rehabilitacji, jako przewodniczący rady sportu osób niepełnosprawnych - zaangażowałem się jeszcze mocniej w problemy tego środowiska. Organizowałem mecze dla Bartka Ostałowskiego, sprowadzałem pompy insulinowe, różne lekarstwa. Otworzyłem także hospicjum im. Chrystusa Króla.
Zaangażowałem się w zdobywanie środków potrzebnych do budowy nowych dróg i obwodnic. Chciałbym także doprowadzić do realizacji budowę nowej infrastruktury w kierunku przejść granicznych. Bardzo zależy mi na wybudowaniu drogi szybkiego ruchu na Podhale i do Zakopanego. Liczę na to, że uda mi się doprowadzić do modernizacji linii kolejowej wiodącej do Zakopanego. Pragnę pomóc polskim góralom w tych sprawach, których nie rozumieją w pełni ministrowie nie pochodzący z gór. Chcę ożywić ruch turystyczny w Małopolsce. Tutaj region może skorzystać najwięcej. Walczę o poprawę sytuacji materialnej w szkołach, o dobro polskiej rodziny, zabiegam i będę nadal zabiegał o godne zabezpieczenie socjalne dla osób potrzebujących. Jestem parlamentarzystą, który pochodzi ze środowiska znającego problemy ludzi ubogich i potrzebujących. Złożyłem w senacie dwadzieścia oświadczeń m.in. w sprawie przewozów regionalnych, środków na renowacje zabytków, dzieci chorych na autyzm, dzieci niepełnosprawnych, zasad finansowania warsztatów terapii zajęciowej oraz dotyczących spraw natury społecznej. Starałem się przez ten rok odwiedzić wszystkich, którzy mi zaufali. Dziś raz jeszcze mówię - dziękuję. Jestem Waszym głosem w Warszawie.
Senator RP - Stanisław Kogut
