Senator Kogut będzie w senacie, w wymiarze ogólnopolskim bronił praw rodziny. Znam jego wieloletnią pracę w tym zakresie.


prof.dr hab.inż. Janusz Kawecki

Stanisław Kogut przykładał swą rękę do działań na rzecz wartości, takich jak Bóg, Kościół Polski, Naród. Jest orędownikiem obrony życia i godności człowieka.
dr inż. Antoni Zięba

Stanisław Kogut faktycznie działa według swojego hasła wyborczego: "inni mówią, a ja robię". Przekonałem się o tym, przez wszystkie lata pracy u jego boku.

Józef Wilk - szef związków kolejarskiej "Solidarności".

Senator Stanisław Kogut dał mi się poznać jako tytan pracy na rzecz ludzi potrzebujących pomocy. Wynik wyborczy Stanisława Koguta jest adekwatny do wyników działań, jakie przez lata wypracowuje. Dla Stanisława Koguta liczy się przede wszystkim dobro bliźniego.
Leszek Langer - rzecznik biura prasowego Stanisława Koguta.

Praca w Senacie RP

powrót do strony głównej




GAZETA KRAKOWSKA PRZEPRASZA STANISŁAWA KOGUTA



Podczas nadzwyczajnej konferencji prasowej, która została zwołana przez senatora RP - Stanisława Koguta, w dniu 25 września, dziennikarze usłyszeli, że senator ze Stróż nie zgadza się z tytułem artykułu zamieszczonego w tym samym dniu, na pierwszej stronie Gazety Krakowskiej. Stanisław Kogut zażądał od redaktora naczelnego gazety przeprosin, w przeciwnym razie zapowiedział wniesienie do sądu pozwu przeciw Gazecie Krakowskiej - w trybie wyborczym. Ponieważ redakcja gazety pozostała głucha na głos senatora, następnego dnia Stanisław Kogut złożył w sądzie rejonowym w Nowym Sączu pozew przeciwko Gazecie Krakowskiej. W trybie wyborczym, który pozwala na szybkie wszczęcie sprawy i orzekanie, rozprawa została wyznaczona na ten sam dzień, na godzinę 13.00.

Na wskazaną przez sąd porę stawili się senator RP - Stanisław Kogut i strona pozwana: zastępca redaktora naczelnego Gazety Krakowskiej - Tomasz Lachowicz wraz z adwokatem i redaktorem spornego artykułu, Henrykiem Szewczykiem. Po wysłuchaniu oświadczeń obu stron i postawieniu przez wnioskodawcę żądań przeprosin, sędzia stwierdził, że tytuł artykułu może godzić w dobra osobiste senatora Stanisława Koguta i że jest sformułowany nieprecyzyjnie, ze znamionami ewidentnego nadużycia i nadinterpretacji. Wobec powyższego sąd zaproponował stronom procesu ugodę, na pewnych warunkach, na które przystał wnioskodawca Stanisław Kogut. Po kolejnej godzinie wypracowano kompromis, ujęty w treści oświadczenia, który Gazeta Krakowska musi zamieścić w wydaniu piątkowym, na pierwszej stronie wydania ogólnego. W najbliższy piątek - 28 września, tuż pod winietą w Gazecie Krakowskiej ukaże się oświadczenie o następującej treści: "Redakcja Gazety Krakowskiej przeprasza senatora Stanisława Koguta za niewłaściwe użycie w tytule publikacji zamieszczonej w Gazecie Krakowskiej, w dniu 25.09.2007 r., słów: Kandydat PiS w nadchodzących wyborach podejrzewany o fałszerstwo, oraz: Policja prześwietla senatora Koguta. Jednocześnie redakcja oświadcza, że postępowanie prowadzone przez policję, wzmiankowane w wyżej wymienionej publikacji, nie dotyczy senatora Stanisława Koguta, lecz komitetów wyborczych, w kampanii wyborczej 2005 roku." Tym samym senator Stanisław Kogut odniósł sukces mentalny, ponieważ dopiął swego i na łamach Gazety Krakowskiej ukażą się przeprosiny, których się domagał. Stanie się tak, pomimo że w dniu 26 września, na łamach dziennika, jeszcze przed rozpoczęciem procesu sądowego - zastępca redaktora naczelnego gazety Tomasz Lachowicz kategorycznie oświadczył, że nie widzi powodów do żadnych przeprosin, a sporna publikacja została przygotowana w oparciu o rzetelność dziennikarską. Kilka godzin po ukazaniu się środowego wydania Gazety Krakowskiej - sędzia i wnioskodawca Stanisław Kogut wykazali, iż rzetelność jest pojęciem względnym, w przypadku niektórych redaktorów.



Wszelkie prawa zastrzeżone. Administracja langerpress