MINISTER ROZWOJU REGIONALNEGO W MAŁOPOLSCE
20 lutego 2006 w Małopolsce, na zaproszenie Senatora RP Stanisława Koguta gościł Wiceminister Sekretarz Stanu Ministerstwa Rozwoju Regionalnego -Władysław Ortyl. Przed południem spotkał się w Mszanie Dolnej z samorządowcami z okolicznych gmin. Na spotkaniu obecny był także Członek Zarządu Województwa Małopolskiego Jan Bereza a także Józef Jeżewicz - członek zarządu PKP PLK S.A. Władysław Ortyl przekonywał o tym, że nowe ministerstwo doprowadzi do korzystnych zmian w procesie rozpatrywania programów występujących o przyznanie środków unijnych. Nie będzie już tak, że projekty wojewódzkie spychają projekty powiatów i gmin. W przyszłości będą także rozpatrywane projekty o tzw. "mniejszej wartości finansowej" na równi z tymi dużymi - wojewódzkimi. Podczas dyskusji powrócił kontrowersyjny temat, który z projektów jest ważniejszy: czy budowa operetki w Krakowie, czy na przykład budowa ujęcia wody pitnej dla miasta Limanowa. Burmistrz Limanowej opowiadał wiceministrowi o fatalnym stanie ujęcia wody dla miasta, mówiąc: że "jak Tymbark ścieków nie spuści, to limanowianie nie mają co pić".
Podczas spotkania Władysław Ortyl przedstawił też zmiany polegające na redukowaniu komitetów sterujących, rozpatrujących programy: "Do niedawna było ich osiemnaście, a dziś mamy tylko sześć i tyle potrzeba".

Wiceminister zapowiedział też, że w każdym województwie będą się odbywały konsultacje projektów. "Rozwój regionalny nie może być tylko domeną województw" - przekonywał wiceminister. Władysław Ortyl mówił także, że samorządy nie rozwiążą wielu spraw same. Dlatego w rozwój regionalny samorządów musi być zaangażowane Państwo Polskie. Wójt Gminy Raba Wyżna Andrzej Dziwisz mówił o możliwości zmarnowania pieniędzy, które zainwestowano w przygotowywanie wniosków o środki unijne. Może się tak stać, ponieważ wnioski Raby Wyżnej i podobnych gmin były dotychczas w województwie rozpatrywane na samym końcu. Samorządowcy z innych gmin przedstawiali podobne historie rozpatrywania ich wniosków. Wiceminister zapewniał, że wszystko w tym temacie się zmieni. Podczas spotkania wypowiadali się także przedstawiciele branży transportowej. Józef Jeżewicz mówił m.in. o pilnej potrzebie naprawy linii kolejowych. Jeżewicz zaproponował utworzenie ogólnopolskiego programu naprawy linii kolejowych. Trzeba wymienić zniszczone już podkłady drewniane. Józef Jeżewicz mówił także o potrzebie budowania w kraju centrów logistycznych i terminali przeładunkowych. W Niemczech jest ich około 50, a w Polsce zaledwie dwa. Bez terminali nie będzie w Polsce inwestorów - zakończył Jeżewicz. Podczas spotkania wiceminister Ortyl zobowiązał się, że będzie czynił starania wraz z Ministrem Środowiska, aby pomóc w skanalizowaniu Jodłownika i Limanowej. Limanowa może także liczyć na wsparcie Rządu RP w temacie budowy ujęcia wody pitnej. Wójt Gminy Niedźwiedź Janusz Potaczek pytał także wiceministra czy jest to prawdziwa informacja, że planuje się likwidację Biura do przeciwdziałania skutkom klęsk żywiołowych. Wiceminister stwierdził, że nic nie słyszał o takich planach i zobowiązał się sprawdzić te informacje.

Po południu, o godzinie 15.30 w Urzędzie Gminy w Grybowie rozpoczęło się spotkanie wiceministra Władysława Ortyla z samorządowcami Ziemi Sądeckiej. Na spotkaniu byli obecni burmistrzowie, wójtowie, a także prezydent Nowego Sącza - Józef Antoni Wiktor i Starosta Nowosądecki Jan Golonka. Podczas spotkania samorządowcy pytali ministra o szanse dla licznych wniosków płynących z ich gmin o dofinansowanie unijne. Starosta Jan Golonka pytał o to, czy nie jest za krótki czas między wstępną oceną wniosku i wyznaczonym terminem przygotowania potrzebnej dokumentacji, a także o to, jaki jest teraz typ relacji między panelem ekspertów opiniujących wnioski a komitetami sterującymi.

Wiceminister odpowiadał, że komitety sterujące nie pełnią już dziś takich funkcji jak dawniej. Nie one ostatecznie decydują o powodzeniu wniosku. Mogą być tylko ciałem doradczym na danym terenie. Czas na przygotowanie dokumentacji wydaje się być właściwy - ponieważ dąży się cały czas do redukowania dokumentów potrzebnych do załączenia przy wnioskach.
Wójt Gminy Nawojowa Stanisław Kiełbasa pytał m.in. o program budowy dróg dojazdu do pól uprawnych, czy jest taki planowany. Na Zachodzie Europy podobne programy są realizowane. Ponadto wójt Kiełbasa zauważył, że niesprawiedliwe jest dofinansowanie przez Państwo przeznaczane na utrzymanie dróg na nizinach i w terenie górzystym. W terenach górzystych drogi są bardziej niszczone niż na nizinach, więc dofinansowanie powinno być większe - przekonywał wójt. Wiceminister zgodził się z tą opinią i obiecał konsultacje w tej sprawie. Burmistrz Starego Sącza pytał, czy prawdą jest, że Minister Środowiska zamierza wykupić Bank Ochrony Środowiska, a jeśli tak, to z czego będzie finansował programy ochrony środowiska, jeśli większą część budżetu resortowego przeznaczy na zakup banku. Podczas spotkania pytano także, dlaczego wśród pięciu najuboższych województw Polski nie znalazła się Małopolska. Wiceminister stwierdził, że sam nie ma wyrobionego poglądu w tym podziale na województwa ubogie i zamożniejsze. Próbował tłumaczyć mechanizm dokonywania podziału tym, że wschodnia ściana Polski zawsze należała do terenów najuboższych, dlatego z południa kraju weszło Województwo Podkarpackie. Wiceminister zobowiązał się odpowiedzieć na piśmie na pytania, które napłyną z Małopolski do Ministerstwa Rozwoju Regionalnego.
Leszek Langer