Minister zdrowia w Stróżach
Stróże zasłynęły już z tego, że regularnie goszczą przedstawicieli najwyższego szczebla władzy państwowej.
Zabiega o to senator Stanisław Kogut, o którym mówi się, że wszystkie gabinety w kraju stoją przed nim otworem.
Pracowity senator zaprasza na Sądecczyznę regularnie ministrów, prezesów dużych i znaczących firm, przedstawicieli duchowieństwa wysokiej rangi.
Dzieje się to wszystko w myśl zasady: zawsze jest okazja do rozmowy i zawsze coś uda się załatwić.
Nie można tej zasadzie postępowania odmówić skuteczności. Samorządowcy cieszą się i wspominają, że wizyty ministrów zorganizowane przez Stanisława Koguta pomogły rozwiązać wiele palących problemów.
Senator doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że każda taka wizyta, to szansa na rozwój Małopolski.
Dlatego stale zabiega o kolejne odwiedziny szefów różnych resortów w regionie, z którego pochodzi.
26 stycznia 2007 roku, w Stróżach odbyło się spotkanie z ministrem zdrowia Zbigniewem Religą.
Minister już w pierwszych słowach przemówienia zwrócił uwagę na to, że dzieło pomocy bliźniemu, które powstało w
Stróżach jest imponujące i że patrząc na takie obiekty można uwierzyć w drugiego człowieka.
Świat wcale nie jest taki zły, jakim kreują go niektóre media. Gdyby chcieć opierać się tylko na tym przekazie, można by popaść w pełne zwątpienie i frustrację.
Jestem pełen uznania dla działalności senatora Stanisława Koguta, człowieka o wielkim sercu - mówił z przejęciem minister Religa.
Stanisław Kogut witając ministra zdrowia dziękował wszystkim pracownikom służby zdrowia, którzy opiekowali się jego synem.
Przypomnijmy, że syn senatora Grzegorz uległ na jesieni poważnemu wypadkowi. Senator dziękował lekarzom z Nowego Sącza i Krakowa.
Wiem, co przeżywają teraz rodzice Jana Mazocha - skoczka, który uległ wypadkowi na Wielkiej Krokwi w Zakopanem. Solidaryzuję się z nimi w cierpieniu i wyczekiwaniu na każdą dobrą nowinę o stanie zdrowia ich syna.
Podobnych dramatów nie powinni przeżywać żadni rodzice. Nie życzę tego nikomu - mówił wzruszony senator Kogut.
Podczas konferencji prasowej minister Religa pytany był o to, czy w Polsce mamy do czynienia z epidemią sepsy, oraz o to, jak skomentuje śmierć dwuletniego dziecka w sądeckim szpitalu, której przyczyną mogła być sepsa.
Minister stwierdził, że nie może być na razie mowy o epidemii, a procent osób zapadających na sepesę nie jest większy w ostatnim czasie w porównaniu do tego z kilku ubiegłych lat.
Zbigniew Religa poinformował także dziennikarzy o tym, że myśli o sprowadzeniu do Polski specjalnej szczepionki zapobiegającej sepsie. Dziennikarze pytali także ministra o ewentualne podwyżki dla lekarzy.
W odpowiedzi usłyszeli, że płaca polskiego lekarza nie będzie prędko na tym samym poziomie, co lekarza pracującego w krajach zachodnich. Minister liczy na to, że lekarze rozumieją sytuację polskiego resortu zdrowia i zapowiadany strajk lekarzy nie sparaliżuje pracy w szpitalach.
Obecnie wydajemy 60 procent budżetu resortu na wynagrodzenia dla personelu medycznego. Na leczenie pacjentów zostaje tylko 40 procent. Trudno w to uwierzyć, jednak jest to prawda - dodał z żalem minister.
Zarobki powinny być uzależnione od zaangażowania lekarza w pracę. Liczę na to, że większość lekarzy w kraju nie przystąpi do strajku - mówił na zakończenie konferencji minister zdrowia.
Po konferencji Zbigniew Religa udał się w towarzystwie senatora Stanisława Koguta na uroczysty obiad, w którym uczestniczyli także sponsorzy Fundacji Pomocy Osobom Niepełnosprawnym w Stróżach.
Po obiedzie minister zwiedził obiekty wybudowane przez fundację Stanisława Koguta: centrum rehabilitacyjne, przedszkole integracyjne, ośrodek hipoterapii i hospicjum. Podczas tradycyjnego łamania się opłatkiem minister Religa wyznał, że najchętniej nie wyjeżdżałby już ze Stróż.
alecto
