Mikołajki senatorskie
Mikołaj, który w sobotę przyjechał do podgrybowskich Stróż musiał zarzucić tradycję dźwigania na plecach worka z prezentami. Świąteczne upominki dla tysiąca oczekujących na niego dzieci ważyły kilka ton!
Na szczęście przyjaciele świętego, na czele z Piotrem Wojtasem z Fundacji Pomocy Osobom Niepełnosprawnym zatroszczyli się, aby dostarczyć tysiące kilogramów niespodzianek na miejsce i ułatwić Mikołajowi wypełnienie jego misji. Stróże były w minioną sobotę miejscem wielu niezwykłych wydarzeń.
- Mama opowiadała mi o Mikołaju, kiedyś nawet znalazłam pod poduszką lalkę i czekoladki, ale widziałam jak tato wcześniej przyniósł to do domu. Nie chciałam zmartwić rodziców i nic nie powiedziałam. Myślałam sobie, że może Mikołajowi trudno do nas trafić, bo mieszkamy na wsi... Teraz ja przyjechałam do świętego Mikołaja, bo mnie zaprosił. I dostałam prawdziwą paczkę - taką dużą! - opowiadała rezolutna dziewczynka.
O rok starszy Adaś zaniemówił, gdy zobaczył świętego.
- Chyba dopiero w tym roku byłem grzeczny, bo takiego wielkiego prezentu nigdy jeszcze nie miałem. Ani pod choinką, ani na urodziny -wydusił po chwili, zapytany czy podoba mu się niespodzianka. Bardzo grzeczny musiał być także... dyrektor nowosądeckiego szpitala Artur Puszko, bo podczas mikołajkowego spotkania dostał, dla kierowanej przez siebie lecznicy, nowoczesny aparat rentgenowski.
Senator jest przekonany, że zdrowie syna zawdzięcza nie tylko lekarzom, ale i ingerencji ze sfer, w których obraca się święty Mikołaj. Może dlatego, że jego fundacja nie od dziś pomaga w wypełnianiu posłannictwa słynnego biskupa z Miry? Spotkanie mikołajkowe zorganizowano w Stróżach po raz trzeci. Zaproszono na nie dzieci z najuboższych rodzin z Sądecczyzny i Podhala.
Uszczęśliwienie tysiąca dzieciaków było możliwe dzięki zorganizowanej wcześniej akcji pod hasłem "Zostań Świętym Mikołajem". Inicjatywa polega na tym, że firmy i indywidualni sponsorzy spieszą z pomocą w zakupach upominków. Zabawki, ubrania i słodycze zbierano w szkołach, przedszkolach i zakładach pracy. Z tej wielkiej góry darów przygotowano później paczki. Radosnym chwilom wręczania prezentów przyglądał się między innymi wojewoda Małopolski Maciej Klima oraz przewodniczący Rady Fundatorów Jan Krawczyk.
IWONA KAMIEŃSKA (Gazeta Krakowska)
Ponad tysiąc trzysta dzieci z kilku powiatów otrzymało mikołajkowo-świąteczne upominki w ramach akcji "Zostań Świętym Mikołajem", zorganizowanej przez Fundację Pomocy Osobom Niepełnosprawnym w Stróżach. Już po raz trzeci maluchy z rodzin wielodzietnych spotkały się ze św. Mikołajem w Szkole Podstawowej w Stróżach. Mali goście, ich rodzice oraz opiekunowie wypełnili salę gimnastyczną szkoły aż po same brzegi. Na spotkaniu zabrakło niestety Marii Kaczyńskiej, małżonki prezydenta Polski, której na przyjazd do Stróż nie pozwolił stan zdrowia. Nadesłała list z podziękowaniami za zaproszenie. Przyjechali natomiast wojewoda małopolski Maciej Klima, przedstawiciele władz powiatowych, gminnych, najróżniejszych przedsiębiorstw i instytucji, które włączają się w każdą inicjatywę, organizowaną przez fundację w Stróżach.
Do wspólnej mikołajkowej zabawy zachęcały siostry dominikanki z Białej Niżnej, które co roku pomagają św. Mikołajowi. W tym roku święty z powodu braku śniegu dojechał do Stróż rowerem. W tłum rozśpiewanych dzieci wszedł w asyście aniołków i asystentów, którzy pomagali mu dźwigać prezenty.
W każdej paczce maluchy znalazły m.in. słodycze, maskotki, owoce.
Ogromnie się cieszę, że udało się po raz trzeci zorganizować tak wspaniałą imprezę - powiedział "Dziennikowi Polskiemu" senator Stanisław Kogut, prezes fundacji. - Nie odbyłaby się ona bez ogromnego zaangażowania Piotrka Wojtasa, pracownika naszej fundacji. Nie byłoby tych mikołajków bez naszych niezawodnych sponsorów, których z każdym rokiem przybywa. Wszystkim im gorąco dziękujemy za pomoc.
IGA MICHALEC (Dziennik Polski)
zdjęcia - LESZEK LANGER
