Senator Kogut będzie w senacie, w wymiarze ogólnopolskim bronił praw rodziny. Znam jego wieloletnią pracę w tym zakresie.


prof.dr hab.inż. Janusz Kawecki

Stanisław Kogut przykładał swą rękę do działań na rzecz wartości, takich jak Bóg, Kościół Polski, Naród. Jest orędownikiem obrony życia i godności człowieka.
dr inż. Antoni Zięba

Stanisław Kogut faktycznie działa według swojego hasła wyborczego: "inni mówią, a ja robię". Przekonałem się o tym, przez wszystkie lata pracy u jego boku.

Józef Wilk - szef związków kolejarskiej "Solidarności".

Senator Stanisław Kogut dał mi się poznać jako tytan pracy na rzecz ludzi potrzebujących pomocy. Wynik wyborczy Stanisława Koguta jest adekwatny do wyników działań, jakie przez lata wypracowuje. Dla Stanisława Koguta liczy się przede wszystkim dobro bliźniego.
Leszek Langer - rzecznik biura prasowego Stanisława Koguta.

Praca w Senacie RP

powrót do strony głównej






Woda droższa od ropy



Stanisław Kogut podarował kuwejckiemu szejkowi Sabah Al Ahmad Al Jaber Al Sabah obraz namalowany przez uczestnika warsztatów terapii zajęciowej w Stróżach

Czy do Kuwejtu pojedzie w końcu nasza woda mineralna?

Jestem pewien, że pojedzie i to szybko. W Polskiej delegacji, która właśnie wróciła z Królestwa Kuwejtu był przedstawiciel "Kryniczanki". Szczegóły umowy sprzedaży naszej wody mineralnej są jeszcze do omówienia, ale zainteresowanie jest ogromne. Tam woda jest droższa od ropy, nic więc dziwnego, że mają ochotę kupować ją od nas.

A my mamy tego bogactwa do wyboru do koloru: Kryniczanka, Muszynianka, Wysowianka, Piwniczanka. Gazowana i bez bąbelków, z cytrynowymi i truskawkowymi mutacjami. Czemu w Kuwejcie zasmakowali tylko w "Kryniczance"?

Pewnie zasmakowaliby w każdej z nich, ale nie mieli okazji. Wszystkim mówiłem głośno o naszych planach dotyczących nawiązania współpracy i wymiany handlowej. Ale trudno ciągnąć przedsiębiorców na siłę. Zainteresowała się tylko "Kryniczanka". A poza tą branżą zainteresował się Konspol i Glinik. I bardzo prawdopodobne, że oprócz mineralnej, do Kuwejtu pojadą nasze kurczaki i świdry wiertnicze. Kuwejtczycy chcą też uzgadniać warunki korzystania z zasobów naszej polskiej służby zdrowia

Niemożliwe!

Tak właśnie jest. Bardzo cenią naszych lekarzy specjalistów, także terapeutów, psychologów, logopedów i okulistów. Mają nadzieję na wymianę tej kadry i na to, że będą mogli leczyć się w polskich szpitalach, pod warunkiem, że dostosujemy je do ich standardów. Na przykład, że zaproponujemy im dwuosobowe pokoje z łazienkami, a w uzdrowiskach luksusowe apartamenty.

Czyli coś czego zaproponować nie możemy...

Nie do końca. Bo oni są gotowi zainwestować w dostosowanie szpitali i obiektów uzdrowiskowych do ich potrzeb. Byle móc później przyjechać do nas i spędzić czas w warunkach do jakich są przyzwyczajeni. To kraj który ma 23 miliardy dolarów nadwyżki budżetowej. Naprawdę mają co inwestować i wierzę, że to będzie możliwe. Nadmienię, że obok Buska-Zdroju, Rymanowa i Kołobrzegu, przedstawiciele Krynicy jako pierwsi przystąpili do rozmów. Będą one finalizowane 25 lutego, w święto narodowe Kuwejtu. Spodziewamy się wtedy rewizyty.

Skąd ta sympatia do Polski w dalekim, bogatym księstwie?

Mają sentyment, że stanęliśmy w ich obronie przeciwko Irakowi. Podkreślają to bardzo często. Byłoby grzechem, gdybyśmy tej sympatii nie wykorzystali...

Iwona Kamieńska (Gazeta Krakowska)



Wszelkie prawa zastrzeżone. Administracja langerpress