Senator Kogut będzie w senacie, w wymiarze ogólnopolskim bronił praw rodziny. Znam jego wieloletnią pracę w tym zakresie.


prof.dr hab.inż. Janusz Kawecki

Stanisław Kogut przykładał swą rękę do działań na rzecz wartości, takich jak Bóg, Kościół Polski, Naród. Jest orędownikiem obrony życia i godności człowieka.
dr inż. Antoni Zięba

Stanisław Kogut faktycznie działa według swojego hasła wyborczego: "inni mówią, a ja robię". Przekonałem się o tym, przez wszystkie lata pracy u jego boku.

Józef Wilk - szef związków kolejarskiej "Solidarności".

Senator Stanisław Kogut dał mi się poznać jako tytan pracy na rzecz ludzi potrzebujących pomocy. Wynik wyborczy Stanisława Koguta jest adekwatny do wyników działań, jakie przez lata wypracowuje. Dla Stanisława Koguta liczy się przede wszystkim dobro bliźniego.
Leszek Langer - dyrektor Wydawnictwa przy FPON.

Praca w Senacie RP

powrót do strony głównej




IPN sprowadzi się do Sącza



W Nowym Sączu powstanie placówka Instytutu Pamięci Narodowej. Jak się dowiedzieliśmy, prezes IPN Janusz Kurtyka pozytywnie odniósł się do inicjatywy sądeckiego senatora Stanisława Koguta, który od kilku miesięcy zabiegał o utworzenie takiej placówki.

Nie będzie to ani archiwum, ani filia instytutu, lecz placówka, której celem ma być działalność edukacyjna i zbieranie materiałów historycznych na potrzeby dokumentacji i publikacji przygotowywanych przez IPN. Ma zostać zorganizowana i rozpocząć działalność w przyszłym roku. Obecnie pomysłodawca inicjatywy wspólnie z władzami miasta zastanawia się nad lokalizacją instytucji.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że w Sączu zawiązała się już nieformalna grupa historyków gotowych do współpracy z instytutem. Ludzi zainteresowanych problematyką trudnej historii nie brakuje w okolicy. Sądecczyzna jest kolebką choćby legend Małopolskiej "Solidarności" Andrzeja Szkaradka i Romana Kałyniuka.

Najlepszym dowodem, że efekty pracy IPN wzbudzają na Sądecczyźnie duże emocje, były tłumy odwiedzające wystawę zorganizowaną w ubiegłym roku przez IPN we współpracy z Muzeum Okręgowym, a zatytułowaną "Twarze sądeckiej bezpieki". Pokazano na niej plansze z portretami i biogramami lokalnych funkcjonariuszy "aparatu", świadectwa ukończenia szkoleń KGB, listy z prośbami o werbunek.

Andrzej Szkaradek i Roman Kałyniuk stwierdzili po obejrzeniu ekspozycji zgodnie, że dobrze się stało, ale to wciąż mało...


Iwona Kamieńska (Gazeta Krakowska)



Wszelkie prawa zastrzeżone. Administracja langerpress