Smakowanie jagnięciny - festyn i laur barani
Już drugi raz w Łabowej odbył się festyn promujący jagnięcinę i wyroby owcze. Tym razem imprezę zorganizowano w samym centrum gminy. Razem z zabawą dla mieszkańców odbył się konkurs potraw jagnięcych przygotowywanych przez hodowców i jedną z krynickich restauracji.
W konkursie potraw startowali hodowcy i jedna z krynickich restauracji. Ich kulinarne dokonania oceniało dziesięcioosobowe jury w skład którego wchodzili m.in.: wójt gminy Łabowa Marek Janczak, wiceprzewodniczący Sejmiku Województwa Małopolskiego Witold Kozłowski, wicemarszałek województwa Leszek Zegzda, prezes Stowarzyszenia Greenworks Nasze Karpaty Grzegorz Tabasz (współorganizator imprezy) i senator Stanisław Kogut.
- Festyn Laur Barani promuje zdrowe potrawy z jagnięciny, zapomniane i niedoceniane w naszym regionie, który przecież obok Podhala słynął z owczarstwa - mówi Grzegorz Tabasz. - Od kilku lat staramy się odnawiać hodowlę owiec na Sądecczyźnie. W samorządzie gminy Łabowa mamy wielkiego sprzymierzeńca. Ważna jest też rola wiceprzewodniczącego Witolda Kozłowskiego, wicemarszałka Leszka Zegzdy i senatora Stanisława Koguta. Wspiera nas także starosta nowosądecki Jan Golonka. Finansowy udział w naszym programie ma UNDP, agenda Organizacji Narodów Zjednoczonych i amerykańska Fundacja Heifer. W Łabowej znaleźliśmy korzystny klimat i rolników, którzy chcieli skorzystać z oferty. Festyn jest podsumowaniem działań, jakiego dokonujemy co rok.
- Owczarstwo jest nie tylko szansą na poprawę ekonomicznego bytu rolników, zwłaszcza południowej Sądecczyzny, ale również kolejną możliwością poszerzenia oferty turystycznej regionu - dodaje Witold Kozłowski. - Jagnięcina doskonale wpływa na zdrowie, podobnie wyroby z mleka owczego. Warto ją promować także i z tych względów.
- Festyn jest świetną okazją do spotkania mieszkańców i władz - stwierdza senator Kogut. - Popieram takie inicjatywy. Zwłaszcza, że ważną rolę spełnia tu Stowarzyszenie Greenworks skupiające aktywnych ludzi i chcących pracować społecznie dla dobra innych.
W konkursie potraw startowali wyłonieni we wcześniejszych eliminacjach dwaj hodowcy: Jan Piszczek z Polan i Paweł Wasylczuk z Owczar oraz Firma Miriam - Restauracja Małopolanka Krynica Zdrój. Hodowcy przygotowali jagnięta z rożna, a restauratorzy stek jagnięcy w sosie kaparowo-pieprzowym, udziec jagnięcy w sosie winnym i kapuśniak na jagnięcinie. Komisja najwyżej oceniła jagnię z rożna Pawła Wasylczuka. Poza konkursem można było spróbować świetnych serów owczych Romana Kluski.
- Oczywiście publiczność mogła też za darmo degustować konkursowych potraw - dodaje Krzysztof Setlak, sekretarz gminy Łabowa, który czuwał nad przebiegiem imprezy. - Poza tym, jak zwykle w czasie takich wydarzeń, były występy zespołów dziecięcych, grup regionalnych z naszej gminy, ale też i słowackiej Starej Lubovli. Hitem była wieczorna zabawa taneczna i wcześniejszy pokaz walk rycerskich w wykonaniu słowackiej grupy.. Już teraz zapraszamy wszystkich za rok na kolejny Laur Barani. Planujemy nie tylko festyn, ale również wystawę zwierząt hodowlanych, ciekawe występy no i oczywiście kolejny konkurs kulinarny. Już teraz życzę smacznego i gorąco polecam jagnięcinę. Świetnie wpływa na zdrowie.
