Prezes PiS Jarosław Kaczyński
w Marcinkowicach
24 listopada 2011 r.
Marcinkowice, które były pierwszym etapem dzisiejszej (23 listopada) wizyty prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego na Sądecczyźnie, zgotowały mu serdeczne przyjęcie. Kaczyński złożył wieniec pod tablicą, upamiętniającą ofiary katastrofy smoleńskiej (pierwsza w Polsce, odsłonięta już 30 kwietnia 2010 r.) i modlił się na grobach legionistów Józefa Piłsudskiego.
Jarosława Kaczyńskiego przywitał Andrzej Piszczek, prezes stowarzyszenia "Parafiak", główny organizator uroczystości, nazywając gościa "mężem stanu", "wielkim patriotą polskim" i "przywódcą narodu". Na cześć prezesa PiS mały Jaś, 8-letni synek Andrzeja Piszczka, bez zająknięcia wygłosił długi, gorąco oklaskiwany wierszyk. Uśmiechniętemu Jarosławowi Kaczyńskiemu towarzyszyli: senator Stanisław Kogut, posłowie: Wiesław Janczyk, Piotr Naimski i pochodzący z Nowego Sącza Joachim Brudziński oraz przewodniczący sądeckiej "S" Andrzej Szkaradek.
- Panie premierze, broń naszej tysiącletniej cywilizacji chrześcijańskiej, ratuj Polskę przez zalewem współczesnego barbarzyństwa, ratuj Polskę przed Polakami... - prosił prezesa PiS ks. prałat Józef Babicz. Proboszcz parafii w Marcinkowicach poprowadził modlitwę w intencji ofiar katastrofy smoleńskiej, cytując Piotra Skargę, po czym odbyła się ceremonia złożenia wieńców pod tablicą smoleńską, usytuowaną na skwerku im. Ofiar Katynia, sąsiadującym z zabytkową kaplicą dworską rodu Morawskich, dziedziców Marcinkowic. Wieniec złożył m.in. wójt gminy Chełmiec Bernard Stawiarski.
Wzruszony Kaczyński dziękując za gorące przyjęcie w Marcinkowicach, powiedział, że w tej niewielkiej miejscowości, w różnych okresach historii, rozgrywały się ważne dla Polski zdarzenia i, że tego dziedzictwa należy bronić, gdyż ono stanowi o tożsamości narodu.
Po oficjalnej części uroczystości Jarosław Kaczyński wmieszał się w tłum uczniów z sąsiedniej Szkoły Podstawowej im. J. Pisłudskiego. Prezes PiS rozdawał dzieciom autografy i pozował do zdjęć, osobno przywitał się z uczestnikami pielgrzymki do Katynia i Smoleńska w pierwszą rocznicę katastrofy prezydenckiego samolotu, którą w kwietniu br. poprowadził Andrzej Piszczek.
Oprawę uroczystości w Marcinkowicach stworzyło sześć pocztów sztandarowych, m.in. górników z Kopalni Surowców Skalnych i "S" RI. Przy głazie smoleńskim wartę pełnili umundurowani uczniowie klasy wojskowej z Zespołu Szkół im. Wł. Orkana. Pieśni legionowe i partyzanckie śpiewała Celina Pacholarz z akompaniamentem zespołu parafialnego. Na pożegnanie zebrani zaśpiewali Kaczyńskiemu "Życzymy, życzymy", piosenkę, którą górale kiedyś śpiewali papieżowi. Następnie prezes PiS udał się na pobliski cmentarz, gdzie modlił się na grobach legionistów, poległych w grudniu 1914 roku w krwawej bitwie z Rosjanami, po czym przyjął zaproszenia na poczęstunek na plebanię, ale niczego nie skosztował, ograniczając się do wypicia herbaty z cytryną.
Na pamiątkę pobytu w Marcinkowicach Kaczyński otrzymał od ks. Babicza płaskorzeźbą Józefa Piłsudskiego, dzieło miejscowego twórcy, a Andrzej Piszczek podarował gościowi słoik miodu z "plebańskiej pasieki". - To dla pana mamy, pani Jadwigi, żeby wracała do zdrowia -powiedział Piszczek. Następnie kawalkada aut pojechała do Nowego Sącza, gdzie w ratuszu tłum dziennikarzy czekał na Jarosława Kaczyńskiego.
HSz.







