Dworzec, a być moze centrum
22 lipca 2011 r.
W ubiegłym tygodniu w Warszawie na temat sądeckiego dworca z wiceministrem infrastruktury Andrzejem Masselem rozmawiali - senator Stanisław Kogut oraz przedstawiciele lokalnego samorządu. Sądeczanie dowiedzieli się, że ministerstwo jest gotowe przeznaczyć na remont zabytkowego dworca 11 mln złotych. Parlamentarzysta ze Stróż uważa, że po przekazaniu przez PKP S.A. dokumentacji remontu zabytkowego obiektu do Ministerstwa Infrastruktury - będzie szansa powalczyć o zwiększenie budżetu na ten cel. Prezydent Ryszard Nowak chciałby przy okazji remontu powrócić do rozbudowy całego węzła komunikacyjnego w tym rejonie. Gospodarz Miasta zapewnił władze PKP, że ratusz dołoży wszelkich starań, aby ułatwić prace remontowe.
Jak obecnie wygląda sądecki dworzec kolejowy wie każdy, kto wybrał się ostatnio na wycieczkę pociągiem, bądź uczestniczył w Dniach Techniki Kolejowej. Stan zabytkowego obiektu wymaga pilnego remontu, a destrukcyjne efekty upływu czasu widać wszędzie gołym okiem. Przed kilkunastoma dniami w sądeckim ratuszu odbyło się spotkanie prezydenta Ryszarda Nowaka z dyrektorem PKP zarządzającym małopolskimi dworcami kolejowymi - Haliną Kurtyką, senatorem Stanisławem Kogutem i członkiem zarządu Powiatu Nowosądeckiego - Józefem Brońskim. Podczas spotkania prezydent usłyszał, że jest możliwy generalny remont dworca i to w nieodległym czasie. Halina Kurtyka zapewniała, że jeśli w ciągu miesiąca odbędzie się w Ministerstwie Infrastruktury spotkanie na temat sądeckiego dworca kolejowego, to jest bardzo prawdopodobne, że już za kilka miesięcy mogą ruszyć prace remontowe. Specjalistka z Krakowa, po osobistych oględzinach obiektu stwierdziła, że całkowity koszt generalnego remontu powinien wynieść około 20 mln złotych. Podczas rozmowy powrócono do koncepcji sprzed kilku lat, utworzenia przy obecnym dworcu PKP - centrum komunikacyjnego. Szacowany koszt inwestycji zakładającej także remont dworca wyniósłby wówczas około 30 mln złotych. Prezydent zobowiązał się również do sporządzenia nowego projektu budowy Centrum Komunikacyjnego, w skład którego mogłyby wejść dzisiejsza zajezdnia MPK przy ulicy Kolejowej, oraz szeroki plac, po drugiej stronie ulicy patrząc od dworca, gdzie obecnie znajdują się kioski gastronomiczne. Wszystko jest możliwe do zrobienia, jestem otwarty na współpracę z PKP - przekonywał prezydent. Budowa lokalnego Centrum Komunikacyjnego jest problemem, który od wielu lat spędza sen z powiek samorządowcom. Pozostaje mieć nadzieję, że nowa koncepcja budowy centrum zostanie opracowana w najbliższym czasie. Jeśli władze PKP zaangażują się w inwestycję, być może jeszcze w tym roku zaczną się prace budowlane. A nawet - jeśli nie, to dobrze, że chociaż popadający w ruinę dworzec doczeka się generalnego remontu. Halina Kurtyka z PKP obiecała prezydentowi Ryszardowi Nowakowi, że jeśli ruszy z remontem dworca, to od piwnic - po dach. Dworzec po remoncie będzie wyglądał jak w czasach, gdy był budowany. Miasto z pewnością odzyska kolejny piękny, historyczny zakątek.
Obecny dworzec, który został wzniesiony w latach 1908-1909, jest drugim budynkiem stacyjnym w mieście. Zbudowano go w stylu secesyjnym. Wnętrze dworca straciło jednak swój pierwotny charakter podczas przebudowy dokonanej w latach 80. XX wieku.
Budynek podzielono trzema piętrowymi pawilonami, z których środkowy - stanowiący główne wejście dworcowe - zwieńczony jest łamanym dachem. Elewację frontową dworca zdobi sztukateria. Od strony peronów zachowało się pulpitowe zadaszenie wsparte na ozdobnych, żeliwnych słupach. Taka bryła budynku z secesyjnym detalem architektonicznym, jest często spotykana na terenach byłej Galicji, gdzie prowadzono budowę według ujednoliconych projektów austriackich władz kolejowych.
Leszek Langer
