Senator Kogut będzie w senacie, w wymiarze ogólnopolskim bronił praw rodziny. Znam jego wieloletnią pracę w tym zakresie.


prof.dr hab.inż. Janusz Kawecki

Stanisław Kogut przykładał swą rękę do działań na rzecz wartości, takich jak Bóg, Kościół Polski, Naród. Jest orędownikiem obrony życia i godności człowieka.
dr inż. Antoni Zięba

Stanisław Kogut faktycznie działa według swojego hasła wyborczego: "inni mówią, a ja robię". Przekonałem się o tym, przez wszystkie lata pracy u jego boku.

Józef Wilk - szef związków kolejarskiej "Solidarności".

Senator Stanisław Kogut dał mi się poznać jako tytan pracy na rzecz ludzi potrzebujących pomocy. Wynik wyborczy Stanisława Koguta jest adekwatny do wyników działań, jakie przez lata wypracowuje. Dla Stanisława Koguta liczy się przede wszystkim dobro bliźniego.
Leszek Langer - rzecznik biura prasowego Stanisława Koguta.

Praca w Senacie RP

powrót do strony głównej



Senator Stanisław Kogut o Błogosławionym Ojcu Papczyńskim w Senacie RP

28 marca 2011 r.






Wystąpienie Senatora Stanisława Koguta na Forum Senatu RP

Czcigodni Księża, Panie Marszałku, Panie i Panowie Senatorowie, pozwólcie zacząć moje przemówienie od dwóch cytatów. Oto pierwszy: "Prawdziwa wolność polega na przestrzeganiu praw, i to bardziej praw boskich niż ludzkich.". A oto drugi: "Gdy Rzeczypospolita uważa się za najbardziej wolną, popada w największą niewolę.". Te słowa ojca Stanisława Papczyńskiego - tak aktualne i prawdziwe - najlepiej dowodzą, czemu dziś przywołujemy tę postać. Postać Patrona na trudne czasy.

Ksiądz Stanisław, założyciel zgromadzenia marianów, przedmiotem swej posługi uczynił doskonalenie maryjnego wymiaru polskiego katolicyzmu oraz posługę duchową umierającym. Cześć Niepokalanego Poczęcia była dla niego najbardziej istotna. Życie księdza Stanisława było bardzo w swej istocie polskie. I bardzo w swej idei współczesne. Kult maryjny łączy ponad stuleciami nauczanie księdza Stanisława z kierowanym do nas Słowem prymasa tysiąclecia - Stefana Wyszyńskiego.

Przecież ksiądz kardynał Stefan Wyszyński rozumiał lepiej, niż wielu mieniących się autorytetami, że plebejski kult maryjny jest siłą polskiego katolicyzmu. Podobnie Ojciec Stanisław rozumiał siłę polskiego katolicyzmu wraz ze swoimi współczesnymi. Przypomnijmy, że to w jego czasach Jan Kazimierz składał lwowskie śluby Maryi. Przypomnijmy, że błogosławiony Stanisław żył właśnie wtedy, gdy odwaga księdza Kordeckiego, obrońcy Częstochowy, obudziła polskie sumienia.

Ówcześni Polacy byli w stanie znieść wiele. Lecz nie zamach na sanktuarium Najświętszej Maryi Panny. Nie zamach na źrenicę ludzkiej wolności. Wolności, która dla Polaków była zawsze ważna.

Dowodem wolności ojca Papczyńskiego jest to, że głosił cześć Niepokalanego Poczęcia wówczas, gdy dogmat ten był jeszcze w kościele przedmiotem kontrowersji. Tak też prymas Tysiąclecia Stefan kardynał Wyszyński czcił Królową Polski na przekór krytykom plebejskiego katolicyzmu...

Dziedzictwo ojca Papczyńskiego obejmuje też troskę o sprawy publiczne. Ojciec Stanisław to patron na trudne czasy. Takie, jak jego epoka. Nieprzypadkowo w tej właśnie epoce nasz największy pisarz, Henryk Sienkiewicz, umieścił akcję Trylogii. Powieści, która siłą geniuszu autora pokazała Polakom, że zawsze jest jeszcze jedna szansa, że zawsze jeszcze można się podnieść z klęczek i pójść dalej. To były trudne czasy. Wiele tragedii i klęsk ściągnęli na siebie nasi rodacy sami.

Ojciec Stanisław Papczyński ostrzegał współczesnych. Zwracał uwagę Na zagrożenia stojące za progiem. Wiele jego ostrzeżeń niestety szybko się sprawdziło. Polska podniosła się z tych katastrof, bo znalazła jeszcze w sobie siłę. Między innymi dzięki moralnemu odrodzeniu części elit. Odrodzeniu, które zawdzięczano także takim, jak Stanisław, kaznodziejom. Warto, byśmy dziś, po wiekach, też sięgnęli do ostrzeżeń Papczyńskiego. Nie wierzycie Państwo, że warto ? To posłuchajcie.

Oto Ojciec Papczyński wypowiedział wojnę pijaństwu. Uważał, że ta narodowa plaga jest jedną z głównych przeszkód w rozwoju moralnym i religijnym Polaków. A ten rozwój był niezbędny dla odrodzenia chorej i zmurszałej Rzeczypospolitej. Brak ochrony najsłabszych, odrzuconych poza margines społeczeństwa, zachłanność i prywata, konflikty możnych rozdzierające kraj - to były kolejne problemy, z którymi w swoim nauczaniu zmagał się ojciec Stanisław. Zwracał też uwagę na zagrożenia płynące z braku głosu całego kraju, z braku ochrony interesu państwa. Z mroku wieków płynie do nas przesłanie Ojca Stanisława. Odczytuję je tak - porzućmy spory tak, gdzie idzie o interes Rzeczypospolitej. Czyż potrzeba celniejszych dowodów aktualności nauczania ojca Stanisława ?

W Małopolsce kult maryjny, krzewiony przez ojca Stanisława i jego następców, żywy jest nadal i takim na zawsze pozostanie. Żywą też pozostanie pamięć nauczania i świętości życia ojca Papczyńskiego.

Stanisław Papczyński jest nam, mieszkańcom Małopolski, bliski, gdyż miał te cechy, które dziś też kojarzą się z góralami. Miał trudny, gwałtowny charakter. My też tacy często jesteśmy. Bronił ostro swego zdania. Z tego względu pożegnać się musiał ze zgromadzeniem pijarów. Bóg przeznaczył mu inną służbę. Choć był gwałtowny, przyciągał ludzi.

A może przyciągał do siebie nie mimo swej gwałtowności, lecz właśnie - dzięki temu, że w swych uczuciach i poglądach był tak prawdziwy i ludzki, przeżywał emocje i nie krył się nimi. Porywał słowem tych, których gromił z kazalnicy. Mimo to chętnie się u niego spowiadano, słuchano jego kazań, czytano jego prace.

Jak pięknie powiedział o nim jeden z marianów, w życiu Papczyńskiego stale obecne było napięcie. Napięcie pomiędzy ideą zakonu, noszoną w sercu, a tym, co podawał Kościół i obiektywizował Bóg. Miał swój pomysł na życie, lecz poddawał się Bogu. Dlatego Bóg w jego życiu wygrał.

Dla nas, Małopolan, ten dzień jest szczególnie istotny. Pochodzący z chłopów uczony, święty założyciel zakonu marianów znajduje uznanie w polskim parlamencie. Zdaje się, że w tej chwili wokół nas krążą duchy tych siedemnastowiecznych senatorów, do których ojciec Papczyński kierował nieraz gorzkie, lecz zawsze pełne miłości słowa. Słowa, nad którymi i dziś warto się pochylić ze zrozumieniem, bowiem są aktualne. Wierzę, że jesteśmy w stanie pojąć to, co nam przekazał, że potrafimy zrozumieć i wykonać jego wskazania.

Na zakończenie pragnę skierować podziękowania do wszystkich, dzięki którym przywołano dziś tutaj postać ojca Stanisława Papczyńskiego. W imieniu ojców marianów, obecnych z nami ciałem i tych, którzy nieobecni w Senacie, są z nami duchem, oraz w imieniu swoim, szczególnie serdeczne podziękowania kieruję do Pana Marszałka Bogdana Borusewicza. Panie Marszałku, dziękuję za życzliwe wsparcie w pracach nad tą uchwałą. Dziękuję również Pani Marszałek Grażynie Annie Sztark i Panu Przewodniczącemu, doktorowi Piotrowi Zientarskiemu za życzliwe pochylenie się nad tą, tak ważną dla mnie i mojego regionu sprawą. Dziękuję współinicjatorom uchwały i Wysokiemu Senatowi który za chwilę tę uchwałę zechce przyjąć.

Dziękuję za przybycie przedstawicielom Małopolski, regionu ojczystego ojca Stanisława. Dziękuję ojcom Marianom, iż są tu z nami. Dziękuję Pani Minister Ewie Polkowskiej, dzięki której decyzji senatorowie znajdą w swoich skrytkach książeczki przybliżające nauczanie ojca Papczyńskiego. Proszę wszystkich obecnych z nami w tym dniu - opowiedzcie innym o Ojcu Stanisławie. O naszym rodaku, który kochał Polskę i jej Królową.

Stanisław Kogut - Senator RP




Wszelkie prawa zastrzeżone. Administracja langerpress