8 kwietnia 2011 r.
Senator Stanisław Kogut spotkał się z młodzieżą szkolną w Liceum Ogólnokształcącym im. Artura Grottgera w Grybowie. Zanim jednak parlamentarzysta rozpoczął dyskusję z uczniami, spotkał się z dyrektorem szkoły dr Kazimierzem Solarzem.
Senator Kogut rozmawiał z uczniami na temat pracy parlamentarzysty, opowiadał także o swoich spotkaniach z Ojcem Świętym Janem Pawłem II. Padły słowa zachęty do uczestnictwa osobistego, bądź duchowego w beatyfikacji Papieża Polaka, który tak bardzo umiłował młodzież. Senator opowiadał także o trudnych dniach żałoby narodowej po katastrofie prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem. Uczniowie pytali parlamentarzystę m.in. o to - jak w Smoleńsku przeżywano dochodzące na bieżąco informacje o rozbiciu się samolotu z polską delegacją.
Parlamentarzysta przypomniał, że w dniach tuż po tragedii smoleńskiej Polacy solidarnie przeżywali tamte trudne chwile. Każdy chciał włączyć się z pomocą w organizację uroczystości, aby godnie pożegnać ludzi wielkiego formatu, którzy oddali życie w służbie dla Ojczyzny.
Senator opowiadał także o swojej codziennej pracy w senackich komisjach - Gospodarki Narodowej oraz Komisji Rodziny i Polityki Społecznej. Stanisław Kogut podczas spotkania zauważył, że z grybowskiego ogólniaka wyszło wielu znamienitych absolwentów.
Jako jedenastoletni chłopiec Artur Grottger został oddany na naukę do pracowni lwowskiego malarza Jana Maszkowskiego, gdzie na długie lata zaprzyjaźnił się z jego synem, Marcelim.
Studia malarskie odbył w krakowskiej Szkole Sztuk Pięknych oraz w latach 1855-1858 w Akademii Sztuk Pięknych w Wiedniu. Mieszkał tam do roku 1865.
Z powodu nieustannych tarapatów finansowych, towarzyszących mu przez całe życie, wędrował po Galicji od dworu do dworu, zarabiając na życie rysowaniem i malowaniem obrazów o przygodnej, nieraz banalnej tematyce. Stworzył w tym okresie również najdoskonalsze cykle rysunków wykonanych czarną i białą kredką na kartonach. Nigdy nie widział powstania styczniowego, a stworzył z wyobraźni wstrząsające rysunki: "Polonia" (1863) i "Lithuania" (1864-1866). W 1866 r. na balu w lwowskim Towarzystwie Strzeleckim poznał 16-letnią Wandę Monné.
Gwałtowna miłość polskiej patriotki Wandy i mającego jeszcze tylko dwa lata życia przed sobą "Arthura", której przeciwna była rodzina Wandy, obfitująca w wiele romantycznych spotkań i długich, afektowanych listów, nie mogła zostać spełniona. Artur w nadziei na osiągnięcie sukcesu wyjechał do Paryża, gdzie - chory na gruźlicę - zdołał zakończyć cykl "Wojna", który sprzedał austriackiemu cesarzowi Franciszkowi. W grudniu 1867 roku, nękany płucnymi krwotokami, opadający z sił, został wysłany przez lekarzy do słynnego uzdrowiska Amelies-les-Bains w francuskich Pirenejach, gdzie zmarł 13 grudnia 1867 roku. Zwłoki artysty sprowadziła do Lwowa w dniu 4 lipca 1868 roku jego narzeczona i pochowała go na Cmentarzu Łyczakowskim w miejscu, które kiedyś podczas wspólnego spaceru Grottger wybrał.
Leszek Langer
