30 września 2010 r.
Zakończył się okres dożynkowy. W krótkiej relacji fotograficznej warto powrócić do wspomnień z uroczystości obywających się w południowej Polsce. Dożynki Anno domini 2010 zdominowane były z jednej strony podziękowaniami dla rolników za zbiory - pomimo kapryśnego i obfitującego w kataklizmy roku, a z drugiej strony nadzieją na poprawę stanu polskiego rolnictwa w świetle możliwości i zapowiedzi płynących z programów powstałych na bazie funduszy unijnych. Niezwykle symbolicznie zabrzmiały słowa wypowiedziane przez władze gminy Laskowa do parlamentarzystów - senatora Stanisława Koguta i posła Arkadiusza Mularczyka, którym dziękowano za to, że bronią wartości krzyża i otwarcie mówią o potrzebie pielęgnowania polskiej historii.
Mimo przenikliwego deszczu, który towarzyszył uroczystościom dożynkowym w Librantowej - rolnicy cieszyli się, że dane im było zebrać plony mimo tegorocznych powodzi. Parlamentarzyści apelowali także o pomoc dla rolników zamieszkujących miejscowości dotknięte osuwiskami, gdzie całe rodziny potraciły gospodarstwa i pola. Spontaniczna pomoc społeczna tym najbardziej poszkodowanym jest najpiękniejszym dowodem solidarności międzyludzkiej, zwłaszcza w roku - gdy obchodzimy rocznicę powstania idei solidarnościowej - mówił w Mszance senator Stanisław Kogut. Tegoroczne wieńce dożynkowe zawierały często elementy odwołujące się do historii Polski.
Podczas przemówień przedstawiciele sołectw mówili o trudnej sytuacji polskiego rolnika, a przecież to rolnicy stanowią jeden z najważniejszych filarów polskiej państwowości. Niemal w każdym miejscu, gdzie obchodzono święto plonów składano sobie życzenia, aby rok kolejny był bardziej obfity w zbiory, przewidywalną pogodę i by był ogólnie lepszy od tego bieżącego.
Leszek Langer.pl
