Oddanie domu dzięki zaangażowaniu senatora
15 lipca 2010 r.
Dzięki Fundacji Pomocy Osobom Niepełnosprawnym w Stróżach i senatorowi Stanisławowi Kogutowi, Maria Dara z Długołęki-Świerkli zamieszkała w nowym, drewnianym domu. Stary zawalił się ze starości. Kobieta poprzednią zimę przeżyła w stodole.
- Wszystko się zaczęło w 2004 roku - opowiadała nam w roku 2009 Maria Dara. - Przyszła nawałnica i wtedy pierwszy raz zerwało mi dach, który wylądował daleko w polach. Powtórka była dwa lata później. W ubiegłym roku stara chałupa już się zaczęła rozpadać, tym bardziej, że kolejny raz wichury dały znać o sobie. Dach został podarty stemplami. Poszłam do pola, wracam i widzę, że się zawalił. Nie mogłam wejść do środka, żeby sobie coś ugotować.
I tak pani Maria zamieszkała w stodole.

W sprawę zaangażował się też wójt Podegrodzia Stanisław Łatka, który jednak zaznacza, że kobieta nie chce od samorządu przyjąć pomocy, bowiem od kilkudziesięciu lat toczy z nim prawne spory.
-Relacje między mieszkańcami wioski a tą panią są dosyć skomplikowane - komentował nam sołtys Długołęki-Świerkli Jan Szewczyk. - Ona nie chce wziąć od nas niczego. Był dla niej przygotowany specjalny kontener, w którym czasowo mogła zamieszkać, ale nie chciała. To jest trudna osoba. Staraliśmy się wyjść jej naprzeciw. Cieszę się, że sprawą zajął się senator Stanisław Kogut. Maria Dara od niego pomoc przyjmie.
W akcję włączyła się też parafia w Przyszowej. - Zrobimy tyle, ile potrafimy, żeby jej pomóc - informował nas kilku miesięcy temu ks. proboszcz Jan Gajda. - W tej kwestii trzeba działać bardzo delikatnie, bez niepotrzebnego rozgłosu.
- Cieszę się, że udało się nam coś dobrego zrobić - powiedział nam dzisiaj senator Stanisław Kogut. - Nie może być tak, żeby ludzie w dzisiejszych czasach nie mieli się gdzie podziać. Cieszę się, że pani Maria już mieszka w tym nowym domu. Musimy jeszcze doprowadzić do końca wszystkie formalności związane z darowizną na jej rzecz. Wystąpimy do Urzędu Skarbowego o zwolnienie z konieczności uiszczenia podatku, bo przecież nie byłoby jej na to stać.
(za Sądeczaninem)
