25 listopada 2010 r.
Warszawa, 25 listopada 2010 r.
Szanowny Pan
Donald Tusk
Prezes Rady Ministrów
Z niepokojem obserwujemy rosnące zainteresowanie okazywane przez przedstawicieli Rządu RP, PKP S.A. oraz PKP PŁK S.A. wykonawcom i producentom z Chińskiej Republiki Ludowej. O ile liberalizacja rynku i otwarcie go na producentów i wykonawców z Unii Europejskiej mogła być uzasadniona członkostwem Polski w UE to w przypadku Chińskiej Republiki Ludowej trudno jest nam takie uzasadnienie znaleźć.
Jako wykonawcy, producenci materiałów, maszyn i urządzeń, właściciele wagonów, przewoźnicy oraz zakłady naprawcze taboru zrzeszeni w Izbie Gospodarczej Transportu Lądowego (IGTL) zwracamy się do Pana z prośbą o ścisły monitoring sytuacji na polskim rynku wykonawców w branży kolejowych projektów infrastrukturalnych.
W chwili obecnej znacząca większość inwestycji kolejowych na terenie Polski finansowana jest z funduszy spójności Unii Europejskiej. Środki te pochodzą ze składek członkowskich krajów UE, z których niemalże wszystkie znajdują się obecnie w niezwykle trudnej sytuacji gospodarczej. Mimo to solidarność krajów UE pozostaje wartością nadrzędną, pozwalającą na finansowy wysiłek i znaczące wsparcie modernizacji infrastruktury w Polsce. Takie wyrzeczenia podyktowane są tym, że poza oczywistymi korzyściami płynącymi z rozwoju infrastruktury, programy pomocowe powodują wzrost gospodarczy oraz zmniejszają poziom bezrobocia z którym obecnie zmagają się niemalże wszystkie kraje UE. Konsumpcja środków asygnowanych przez kraje Unii Europejskiej przez podmioty spoza jej obszaru obróci wniwecz cały wysiłek włożony w realizacje powyższego celu.
Ponadto bezkrytyczne otwarcie polskiego rynku kolejowego na firmy spoza obszaru wspólnoty europejskiej w żaden sposób nie przyspieszy ani nie ułatwi dynamicznego rozwoju transportu kolejowego w naszym kraju, ponieważ:
1) Kluczowe technologie stosowane w programie budowy szybkich kolei w Chinach pochodzą od producentów europejskich. Rozwiązania te zostały zaadaptowane do warunków chińskich poprzez przedsięwzięcia joint-venture z udziałem spółek europejskich i chińskich.
2) Szybkie tempo realizacji inwestycji budowlanych w Chinach wynika w znaczącej mierze z braku restrykcyjnych przepisów administracyjnych i budowlanych, które istnieją w Polsce i powodują sztuczne wydłużenie procesu budowlanego. Uproszczenie tychże procedur obowiązujących w naszym kraju umożliwiłoby także lokalnym firmom znacznie szybszą realizację projektów infrastrukturalnych.
3) Rozwiązania technologiczne stosowane na chińskich kolejach dużych prędkości są ciągle w fazie wczesnego rozwoju i nie zostały sprawdzone w długoletniej eksploatacji tak jak miało to miejsce w przypadku technologii europejskich. Podkreślić należy, iż kluczowym czynnikiem powodzenia projektu kolei dużych prędkości jest jego duża dostępność w całym cyklu życia, określanym w przypadku tego typu projektów na min. 25-30 lat. Oznacza to, że każda usterka musi być usunięta w jak najkrótszym, ściśle określonym czasie tak, by uniknąć długotrwałych przestojów niezwykle kosztownego taboru. Taki stan można osiągnąć jedynie poprzez lokalizację produkcji, centrów kompetencyjnych i ekip serwisowych na terenie Polski i Europy, gdzie swoje fabryki posiadają wszyscy producenci systemów i urządzeń dla szybkich kolei.
4) Realizacja projektów infrastrukturalnych na terenie Unii Europejskiej przebiegać musi z poszanowaniem obowiązujących tu przepisów budowlanych oraz spełnieniem norm europejskich dotyczących bezpieczeństwa i interoperacyjności. Prawa pracownicze oraz socjalne zatrudnionych podczas realizacji pracowników również muszą być bezwzględnie respektowane.
5) Kapitał niezbędny do realizacji takiego zadania w trybie PPP, dostępny jest w Europie co bez wątpienia zostanie wykazane w opracowywanym obecnie studium wykonalności dla polskiego programu kolei dużych prędkości.
Należy podkreślić, że to w Europie a nie w Chinach rozwinęła się idea kolei dużych prędkości. Wiele z firm skupionych w IGTL takie koleje w Europie budowało, dostarczało zaawansowane technologie, tabor czy materiały. Dlatego też Panie Premierze, pragniemy podkreślić i zapewnić Pana, że nasze firmy posiadają niezbędną wiedzę, doświadczenie i potencjał do realizacji najbardziej skomplikowanych projektów związanych z budową i modernizacją linii kolejowych, również dużych prędkości. Jesteśmy przygotowani do produkcji maszyn, urządzeń, materiałów. Od lat inwestujemy w nasze firmy poprzez nowoczesne technologie i sprzęt oraz zatrudniamy wysoko wykwalifikowanych specjalistów wszystkich branż po to, by sprostać wymaganiom klienta, a przede wszystkim obowiązującym przepisom prawa. Wiele lat zajęło nam uzyskanie niezbędnych dopuszczeń i certyfikatów w celu spełnienia wymagania interoperacyjności stawianego przez UE.
Dlatego zadziwiającym jest dla nas fakt, że państwo polskie, zamiast wzorem innych krajów UE wykorzystać istniejący w Polsce potencjał, zwraca się o pomoc do Chińskiej Republiki Ludowej. Na dzień dzisiejszy przy obecnym bardzo niskim poziomie nakładów na inwestycje i remonty kolejowe w Polsce w stosunku do rzeczywistych potrzeb nasz potencjał wykorzystywany jest maksymalnie w 50%. W naszej opinii istnieje realne zagrożenie, iż partnerstwo publiczno-chińskie będzie skutkowało tym, że nasze firmy podzielą los niedawno upadłych Zakładów Naprawczych Taboru Kolejowego w Łapach.
Prosimy Pana Premiera o szybką interwencję w tej sprawie
Stanisław Kogut - Prezes Zarządu IGTL

