|
Oświadczenie senatorskie skierowane do ministra infrastruktury Cezarego Grabarczyka
22 stycznia 2010 r.
Panie Ministrze,
Zwracam się do Pana z serdecznymi życzeniami wszelkiej pomyślności
w Nowym, 2010 Roku. Życzę Panu, aby realizacja zadań nałożonych na kierowany przez Pana resort odbywała się z pełną satysfakcją Pana, Pańskich współpracowników
i obywateli Rzeczypospolitej, którzy nas wszystkich zatrudniają w służbie publicznej.
Dziś niestety nie jest tak, aby praca ministerstwa infrastruktury odpowiadała aspiracjom Polski XXI wieku. Dowody znajdujemy na pierwszych stronach gazet, na ekranach telewizorów i na pierwszych stronach portali informacyjnych. Oto na początku 2010 roku spadł śnieg i chwycił kilkustopniowy mróz. Skutkiem zjawisk w Polsce o tej porze roku naturalnych załamaniu uległa pasażerska komunikacja kolejowa.
Pociągi o rozkładowym, kilkugodzinnym czasie przejazdu miały kilkunastogodzinne opóźnienia.
Na najważniejszych, polskich kolejowych szlakach (jak magistrala węglowa) następowały awarie zasilania. Pociągi wyjeżdżały już ze stacji początkowych
z opóźnieniem lub w ogóle odwoływano ich bieg. Informacje mediów na temat PKP
w pierwszych dniach bieżącego roku przypominały informacje z frontu. Z wojny, która zmierza ku klęsce.
Wiem, że część tej wojennej atmosfery znajduje swoje źródło w fakcie, iż dziennikarze żyją z sensacji. Ale nie tłumaczy to wszystkiego. Nie tłumaczy stanu infrastruktury, wymagającej przy wystąpieniu zjawisk atmosferycznych znanych w tej części Europy od tysięcy lat nadzwyczajnych działań przedsiębiorstw. Spalinowe lokomotywy na czele szybkich pociągów, kolejki składów oczekujących w trasie na naprawę trakcji
to może się zdarzać, ale nie w tak masowej skali !!
Panie Ministrze !
Proszę o pilną informację, jaka była skala awarii i opóźnień w okresie tzw. ataku zimy
na początku bieżącego roku. O ile skala awarii i opóźnień w tym czasie przekracza standardowe wartości. Jaki wpływ na skalę awarii i opóźnień ma, w opinii resortu, stan organizacji (a właściwie - dezorganizacji) Polskich Kolei Państwowych podzielonych
na wiele spółek z trudem układających sobie współpracę. Jakie znaczenie dla skali dezorganizacji ruchu kolejowego w tym czasie ma stan infrastruktury kolejowej. Jaki jest poziom nakładów, które trzeba ponieść, aby podnieść kolej do stanu, w jakim była
w przeszłości, niepodatna na przeciętne mrozy i przeciętne opady śniegu.
Intuicyjnie odbieram wydarzenia, które miały miejsce w ostatnich dniach na kolei jako przejaw ciężkiej choroby, toczącej branżę. Proszę mnie przekonać, że jest inaczej.
Stanisław Kogut - Senator RP
|