 |
|
Senator Kogut będzie w senacie, w wymiarze ogólnopolskim
bronił praw rodziny. Znam jego wieloletnią pracę w tym zakresie.
prof.dr hab.inż. Janusz Kawecki
|
|
Stanisław Kogut przykładał swą rękę do działań na rzecz wartości, takich jak Bóg, Kościół Polski,
Naród. Jest orędownikiem obrony życia i godności człowieka.
dr inż. Antoni Zięba |
|
Stanisław Kogut faktycznie działa według swojego
hasła wyborczego: "inni mówią, a ja robię". Przekonałem się o tym, przez wszystkie lata pracy u jego boku.
Józef Wilk - szef związków kolejarskiej "Solidarności".
|
Senator Stanisław Kogut dał mi się poznać jako tytan pracy na rzecz ludzi potrzebujących pomocy.
Wynik wyborczy Stanisława Koguta jest adekwatny do wyników działań, jakie przez lata wypracowuje. Dla Stanisława Koguta
liczy się przede wszystkim dobro bliźniego. Leszek Langer - rzecznik biura prasowego Stanisława Koguta.
|
|
 |
|
|
|
 |
|
W obronie dobrego imienia senatora Stanisława Koguta
23 stycznia 2010 r.
W związku z powzięciem przez nas wiadomości o szkalowaniu przez Pana Skoczeń Stanisław dobrego imienia Senatora RP Pana Stanisława Koguta uprzejmie informujemy, że nie możemy spokojnie patrzeć na te działania, na szerzenie nieprawdy i oszczerstw pod adresem Pana Koguta i chcemy zdementować i wyjaśnić te pomówienia.
Pan Skoczeń Stanisław był w przeszłości pracownikiem PKP Wagonownia Pozaklasowa Nowy Sącz - tym samym był naszym współpracownikiem. Z dniem 25.08.1996 r. przeszedł na rentę inwalidzką. Od tej pory co pewien czas "daje
o sobie znać" - ale tylko od strony, w naszym odczuciu - negatywnej, gdyż albo szkaluje były zakład pracy i jego pracowników jako całość, albo "ma dużo do powiedzenia" na temat poszczególnych osób, z którymi niejednokrotnie nawet nie współpracował.
Obecnie "za cel" obrał sobie Pana Stanisława Koguta, również pracownika PKP Wagonownia Pozaklasowa Nowy Sącz.
Jesteśmy pracownikami o długoletnim stażu pracy (od 30 do 20 lat pracy)
i możemy ustosunkować się do tego co P. Skoczeń wymyślił i głosi, a mianowicie:
W latach 80 tych, w czasie rozpoczęcia przemian w naszym kraju, Pan Kogut Stanisław zainicjował powstanie NSZZ Solidarność w naszym zakładzie. Był jego aktywnym członkiem, wziął na siebie cały ciężar obrony pracowników przez zwolnieniami. Dzięki jego zaangażowaniu utrzymaliśmy się jako zakład pracy. Przeszedł długą i trudną drogę w szeregach Solidarności, mając zawsze na celu dobro zakładu i swoich kolegów. Zresztą przez cały czas, odkąd go znamy, pomagał ludziom. Pan Stanisław Kogut jest człowiekiem życzliwym, w każdym widzi coś dobrego. Według naszej wiedzy, każdy kto się do niego zwrócił o pomoc - pomoc tę otrzymał.
Jest człowiekiem skromnym i wrażliwym na krzywdy drugiego. Dopiero w czasie, ,kiedy ubiegał się o mandat poselski dowiedzieliśmy się, że uratował dwoje tonących dzieci, za co został odznaczony Medalem za Ofiarność i Odwagę.
Pan Skoczeń Stanisław przez większość pracy zawodowej przebywał w Libii, na kontrakcie. Kiedy zaczęła się zmieniać sytuacja w kraju, "powrócił do pracy". Relacje między Panem Stanisławem Kogutem a Panem Stanisławem Skoczniem układały się dobrze do czasu odwołania Pana Skocznia, po wcześniejszym zatrzymaniu go na służbie (był elektromonterem w zespole związanym bezpośrednio z ruchem pociągów) pod wpływem alkoholu, przez delegatów nadzwyczajnego zebrania sprawozdawczo wyborczego z funkcji Zakładowego Społecznego Inspektora Pracy (w m-cu październiku 1994 r.) Od tego czasu Pan Skoczeń zaczął z przerwami, chorować, a następnie przeszedł na rentę.
W czasie "choroby" zaczął wypisywać różne, wymyślone przez siebie, historie, m.in. zarzucił kradzież i niegospodarność byłemu Naczelnikowi Wagonowni dot. sprzedaży wiaty w Marcinkowicach. W efekcie sprawa znalazła swój finał w sądzie.
Wyrokiem Sądu zakład i Naczelnik zostali oczyszczeniu z zarzutów, a Pan Skoczeń musiał przeprosić niesłusznie oszkalowane osoby. Identyczna sytuacja miała miejsce w przypadku prowadzenia w zakładzie pracowniczej kasy zapomogowo -pożyczkowej. Zarzuty o kradzieżach i przywłaszczaniu pieniędzy okazały się nieprawdą i wymysłem Pana Skocznia, za co również musiał przeprosić pomówione przez niego osoby. Pan Skoczeń, przez swoje postępowanie, oszczerstwa i kłamstwa, przez nadużywanie alkoholu w pracy, decyzją Naczelnika miał zostać zwolniony dyscyplinarnie z pracy. Tu pomocną rękę wyciągnął do niego Pan Stanisław Kogut, twierdząc, że w każdym człowieku jest strona dobra i zła, że trzeba pomóc człowiekowi - przekonał Naczelnika, żeby Pan Skoczeń, skoro choruje, przeszedł na rentę inwalidzką.
Po niedługim czasie po przejściu na rentę inwalidzką Pan Skoczeń zaczął wypisywać różne kalumnie pod adresem zakładu. Były różne kontrole (m.in. PiP, TGR, NIK), które nie stwierdziły zarzucanych nieprawidłowości.
Obecnie "zajął się" szkalowaniem osoby publicznej, Pana Senatora RP Stanisława Koguta. Niedługo nowe wybory, a każdy cel uświęca środki - może Pan Skoczeń chce zaistnieć w lokalnym samorządzie, a może i wyżej.
Przedkładając powyższe, wyrażamy nadzieję, że ludzi pokroju Pana Skoczeń Stanisław jest niewielu w Polsce. Fałsz, mściwość i zawziętość nie powinny być przedkładane nad prawdę, współczucie i pomoc.
(podpisy kilkunastu osób - patrz nieżej)


|
 |
|
 |
|

|
|